Strona poświęcona motoryzacji

Tegoroczny Rajd Monte Carlo okazał się bardzo wymagający i dla wielu zawodników trudny do ukończenia. Jednak nie przeszkodziło to załogom startującym Citroënami w skutecznym zaprezentowaniu potencjału modelu C3 R5.
Na mecie rajdu samochody te uplasowały się na pięciu pierwszych miejscach w klasie RC2. Co więcej, dwa z nich ukończyły rajd w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej, co należy uznać za najlepsze możliwe rozpoczęcie programu sportowego Citroën Racing dla klientów w sezonie 2020.
Francuska załoga w składzie Eric Camilli/François-Xavier Buresi (Saintéloc Racing) sprostała licznym wyzwaniom Rajdu Monte Carlo, ustrzegła się jego pułapek i od startu aż do mety prowadziła zarówno w klasyfikacji klasy RC2, jak i w WRC3. Camilli i Buresi wygrali z przewagą 39,6 s nad zdobywcami drugiego miejsca – norweską załogą Mads Østberg/Torstein Eriksen (PH Sport), którzy z kolei przekonująco zwyciężyli w kategorii WRC2.

88. Rajd Monte Carlo okazał się jak najbardziej godny swojej reputacji zimowego klasyka w kalendarzu Rajdowych Mistrzostw Świata. Jak przystało na tę legendarną alpejską próbę, był trudny i wymagający tak pod względem sportowym, jak i technicznym. Również warunki pogodowe na jego trasach nie zawiodły tradycji: były zmienne i nieprzewidywalne. Jednak dzięki niezmordowanej pracy rozwojowej włożonej przez Citroën Racing zawodnicy dysponowali konkurencyjnymi i niezawodnymi pojazdami. Co więcej, załogi startujące Citroënami C3 R5 zarówno przed zawodami, jak i w trakcie rajdu korzystały z intensywnego wsparcia Citroën Racing – najpierw w postaci sesji testowej, zorganizowanej na tydzień przed startem, a później poprzez stałą obecność zespołu techników i mechaników w dniach właściwej rywalizacji. Do sukcesu przyczyniła się także pomoc partnerów Citroën Racing: firm Météo France, Michelin i Total.

Źródło: Citroen

Sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *