Strona poświęcona motoryzacji

Samochody z trójramienną gwiazdą na masce, przyzwyczaiły użytkowników do wysokiej jakości wykonania, nowoczesnej, różnorodnej palety silników, czy zaawansowanych systemów podnoszących bezpieczeństwo i komfort podróży. Sprawdzę, czy najmniejszy z Mercedesów klasy A z 2011 roku, spełnia kryteria marki premium. Samochód wydaje się niezwykle uniwersalny, co jest wynikiem jednobryłowej karoserii typu sandwich o znacznej wysokości 1593 mm, typowej dla kompaktów szerokości 1765 mm oraz podwójnej podłodze, w której wygospodarowano miejsce na akumulator i skrzynkę z bezpiecznikami. W ten sposób zmniejszono prawdopodobieństwo narażenia styków na wilgoć obecną w komorze silnika. Poza tym w czasie kolizji, silnik ze skrzynią biegów wsuwają się pomiędzy dwie podłogi, chroniąc jadących przed obrażeniami. Przy długości zaledwie 3838 mm, rozstaw osi wynosi aż 2578 mm, główni przedstawiciele segmentu C jak na przykład VW Golf, czy Renault Megane mają porównywalne wartości, choć są samochodami znacznie dłuższymi. Na niewielkiej przestrzeni, udało się  wygospodarować spory bagażnik o pojemności 435 litrów z możliwością powiększenia przestrzeni do 1485 litrów, po złożeniu niesymetrycznie dzielonej tylnej kanapy, to więcej niż oferują kompaktowi konkurenci. Zaletą przestrzeni bagażowej Mercedesa jest także niska i szeroka linia załadunku, regularne kształty oraz roleta zamiast półki. Jest ona praktyczniejsza w przewożeniu bagaży o dużych gabarytach, łatwiej ją zsunąć niż demontować półkę z zaczepów, dla której trzeba mieć również miejsce. Sama klapa unosi się na tyle wysoko, że możemy pod nią swobodnie stanąć, co sprawdza się przy wkładaniu zakupów do bagażnika w czasie ulewnego deszczu. Jednobryłowa karoseria ma jeszcze wiele innych zalet. Jedną z nich jest łatwość wsiadania do pojazdu i spora ilość miejsca nad głową po zajęciu miejsca w środku. Wygodniej niż w standardowym kompakcie. Kolejną zaletą jest wysoka pozycja za kierownicą i duże powierzchnie szklane, typowe dla minivanów. Obserwacja drogi i manewry parkingowe to duża przyjemność. W kabinie, odczuwamy typową magię Mercedesa. Zacznę od znakomitych foteli, które stanowią kompromis między miękkością, a trzymaniem bocznym, zazwyczaj albo jednego albo drugiego jest za dużo. Wedle upodobań, możemy regulować wysokość obu foteli, podparcie lędźwiowe, czy kąt nachylenia zagłówków. Wygodnie siedzi się również na  tylnej kanapie o odpowiedniej długości siedziska i wysokości oparcia. Zamontowano w niej trzy zagłówki, chowane w oparciu kanapy, które nie utrudniają widoczności. W zajęciu odpowiedniej pozycji za kierownicą, pomaga regulacja jej wysokości. Samo koło świetnie leży w dłoniach i jest przyjemne w dotyku. Obszyto je skórą, podobnie jak drążek zmiany biegów i dźwignię hamulca ręcznego. Przed jadącymi, roztacza się widok uporządkowanej, bardzo ergonomicznej i typowo w Mercedesach klasycznie eleganckiej deski rozdzielczej. Plastiki, które posłużyły do jej budowy są miękkie w dotyku i mają ładną fakturę. Nawet dolne partie deski i elementy mniej widoczne są na równie wysokim poziomie. W środkową część kokpitu, nachyloną nieco pod kątem wkomponowano radio CD z kolorowym wyświetlaczem i  Bluetoothem, czyli systemem głośnomówiącym.  Jest to ogromne udogodnienie, pozwalające na rozmowy telefoniczne podczas prowadzenia samochodu. Trzeba przyznać, że Bluetooth w wyposażeniu seryjnym wersji limitowanej to miły gest ze strony producenta. System ten u konkurencji, wymaga zazwyczaj dopłaty i odnosi się to również do modeli wyżej pozycjonowanych od klasy A. Radiem i systemem głośnomówiącym oraz komputerem pokładowym możemy sterować z koła kierownicy. W wydobyciu bardzo przyzwoitego dźwięku,  pomaga sześć seryjnych głośników. Pozostając przy wnętrzu pojazdu, należy zwrócić uwagę na boczki drzwiowe, prawie w całości pokryte materiałem. Inni producenci mogą się uczyć od Mercedesa. Bardzo praktycznie zaprojektowano kieszenie w drzwiach z odpowiednimi wgłębieniami na butelki. Z małych rzeczy, które cieszą, wymieniłbym regulowany podłokietnik miedzy przednimi fotelami, tuż pod nim wysuwaną szufladkę, mały schowek i wgłębienie po obu stronach drążka zmiany biegów, siatkę, zamocowaną do ściany bocznej  centralnej konsoli, czy gniazdko 12V. Poniżej poduszki powietrznej pasażera, wygospodarowano dość duży oświetlany schowek z funkcją chłodzenia. Uroku dodają drobne elementy z chromu: klamki wewnętrzne, obwoluty zegarów, wstawki wokół obrotowych przełączników, czy w regulatorach kierunku kratek wentylacyjnych. Na progach samochodu zamontowano również chromowane listy z napisem Mercedes-Benz.  W limitowanej edycji oprócz wymienionych już elementów do dyspozycji mamy komplet urządzeń podnoszących bezpieczeństwo i komfort jazdy, chociażby elektryczno-mechaniczne wspomaganie kierownicy, ABS, BAS, aktywne przednie zagłówki, centralny zamek z blokadą od wewnątrz, ESP, elektryczne podnośniki szyb przednich, komputer pokładowy, lusterka zewnętrzne elektrycznie ustawiane i podgrzewane, cztery  poduszki powietrzne, szyby izotermiczne zielone, układ antypoślizgowy ASR, złącze AUX- IN w schowku, system Start&Stop, klimatyzację automatyczną THERMATIC. Przed ruszeniem w drogę przypomnę, że kupujący najmniejszego Mercedesa w wersji limitowanej Final Edition nie mieli możliwości wybrania wersji silnikowej. Pod maską zamontowano najmniejszą jednostkę benzynową A160, która dysponuje mocą 95 KM. Komu taka opcja nie odpowiada, powinien zainteresować się jedną z trzech wersji standardowych: Classic, Elegance, Avangarde. Wówczas  będzie miał wybór spośród silników benzynowych: A180 116 KM, A200 136 KM, A200 Turbo 193 KM oraz diesli:  160 CDI 82KM, 180 CDI 109 KM, 200 CDI 109 KM, 200 CDI 140 KM. Wszystkie jednostki wysokoprężne to nowoczesne konstrukcje common rail, odznaczające się wysoka kulturą pracy, niezawodnością i niskim zużyciem ropy. Od 2009 roku, w celu obniżenia zużycia paliwa w silnikach benzynowych, Mercedes zdecydował się na wprowadzenie odmian A160 i A180 w wersji BlueEfficiency. Oszczędność osiągana jest za pomocą systemu Start&Stop, wyłączającego silnik na postoju oraz szeregu innych rozwiązań, np. zmniejszenia oporu toczenia samochodu. Z  jednostkami współpracują skrzynie biegów mechaniczne o pięciu i sześciu przełożeniach oraz pięciobiegowy automat.

Testowany przeze mnie egzemplarz w wersji limitowanej ma zamontowany podstawowy silniki benzynowy  o pojemności 1498 cm. Zarówno podczas użytkowania samochodu po zatłoczonych ulicach Łodzi, jak również na autostradzie, motor dosyć sprawnie napędzał samochód o masie 1385 kg. Wartość fabryczna przyśpieszenia na poziomie 12,6 s do 100 km/h oraz prędkość maksymalna 175 km/h to naprawdę dobre rezultaty jak na samochód, który nie został stworzony do sprinterskich popisów. Aby sprawnie przyśpieszać należy utrzymywać silnik na wysokich obrotach. Maksymalny moment 140 Nm, uzyskiwany jest przy 3500 obr/min. Skonfigurowana z silnikiem 5 biegowa manualna skrzynia biegów, lekko i precyzyjnie wybiera poszczególne przełożenia.  Komputer pokładowy wskazuje optymalny moment zmiany biegu na wyższy lub jego redukcję. Jazdę samochodem, uprzyjemnia dość precyzyjny układ kierowniczy.  Klasa A jest naprawdę bardzo przewidywalna. Zawieszenie oparte na kolumnach McPhersona z przodu i parabolicznej osi tylnej, umiejętnie łączy komfort z właściwościami jezdnymi. Niewielkie grzechy kierowców korygowane są przez układ stabilizacji toru jazdy ESP. Dobrze prezentuje się wygłuszenie samochodu. Silnika podczas przyspieszania niemal nie słychać, przy prędkości 100 km/h w kabinie jest 67 dB, co jest wartością typową dla grupy kompaktów. Pasażerowie podczas długich wyjazdów docenią odpowiednią szerokość wnętrza i ilość miejsca między przednimi fotelami, a tylną kanapą. Przestronność zwiększają odpowiednio podcięte na nogi oparcia foteli.  Klasę A w wersji Final Edition można nabyć z nadwoziem 5 drzwiowym, które czyni z Mercedesa samochód rodzinny. Komu bardziej odpowiada wersja coupe, prezentowana na zdjęciach, musi wybierać z wymienianych już wcześniej wersji standardowych.   Na bezpieczeństwo podróżnych oprócz poduszek i systemów elektronicznych, istotny wpływ ma wytrzymała konstrukcja samochodu, co potwierdzają wyniki testu zderzeniowego Euro NCAP, w którym Klasa A otrzymała najwyższy wynik 5 gwiazdek oraz bardzo skuteczne hamulce. Samochód potrzebuje 38,6 metrów do zatrzymania się z prędkości 100 km/h. Hamulce są  odporne na działanie temperatury. Po rozgrzaniu układu, opartego na czterech tarczach, droga hamowania skraca się do 38,3 m. Kupując Mercedesa klasy A, otrzymujemy bardzo uniwersalny pojazd, mały na zewnątrz, przestronny w środku, wykonany na poziomie wyższych modeli Mercedesa. Nie powinniśmy  obawiać się awaryjności samochodu, ranking TUV –pozycjonuje najmniejszego Mercedesa na wysokich miejscach. Zachęcam więc przy podejmowaniu decyzji o zakupie samochodu miejskiego o zwrócenie uwagi na klasę A, którą można nabyć już od 10- 11 000 zł. Zakup najmłodszego egzemplarza z 2011 roku, wiąże się z wydatkiem od 23 do 27 000 zł. Slogan reklamowy z 2004 roku, kiedy na rynku pojawił się opisywany model brzmiał „Podążaj za swoją gwiazdą”, więc również i ja życzę Państwu podążajcie za swoją gwiazdą w poszukiwaniu klasy A.

Michał Świercz

Używane

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *